poniedziałek, 1 lipca 2019

Lawendowy raj na Kujawach

lovenda kujawska

Od zawsze lawenda kojarzyła mi się z Prowansją. To pierwsze skojarzenie, jakie przychodzi mi do głowy, kiedy słyszę to słowo. Wiele lat temu, będąc na południu Francji, mogłam podziwiać pola lawendy ciągnące się po horyzont. Do dziś pamiętam ten intensywny zapach lawendy zmieszany z bryzą morską. Przeżycie jedyne w swoim rodzaju i mocno zapadające w pamięć. Od wczoraj do tego wspomnienia dołączyło nowe, tym razem związane już z Polską. Zauważyłam bowiem, że od kilku lat sukcesywnie przybywa w naszym kraju miejsc, w których z powodzeniem uprawia się tę śródziemnomorską krzewinkę. Dziś zapraszam Was właśnie do takiego miejsca. Na Kujawy, niedaleko Inowrocławia, do miejscowości Leszcze, położonej pośród pól i w bliskim sąsiedztwie trzech jezior.

LOVENDA KUJAWSKA

lovenda kujawska

"Lovenda Kujawska" to nazwa plantacji. Dzięki uprzejmości właścicielski, pani Karoliny Grontkowskiej, miałam przyjemność ją odwiedzić i sfotografować. A było co fotografować! Wierzcie mi, miałam duże trudności z wyborem zdjęć do tego wpisu. W trosce o Wasze nadgarstki, które moglibyście sobie nadwyrężyć podczas przewijania strony, ograniczyłam ich ilość do niezbędnego minimum 😉. Gdybyście jednak poczuli niedosyt, to na końcu wpisu zamieszczę link, odsyłający do strony plantacji, gdzie znajdziecie ich dużo więcej.

PARĘ SŁÓW O PLANTACJI

lovenda kujawska

"Lovenda Kujawska" została założona w 2013 roku. Na prawie jednohektarowym polu uprawiane jest kilkanaście odmian lawendy, różniących się kolorem, wysokością, pokrojem i właściwościami. Szczerze mówiąc, dostałam tam oczopląsu i nie potrafię powiedzieć, która z odmian podobała mi się najbardziej. Skłaniam się w kierunku tych dwóch; odmiany 'Ellagance Purple' i 'Hidcote Blue Strain'. Pierwsza ma kwiaty ciemnoniebieskie wpadające w fiolet, druga - w intensywnym niebieskim kolorze. Obie należą do lawend średniowysokich (ok. 50 cm). Krzewinki mają ładny, zwarty pokrój i intensywnie kwitną, przyciągając rzeszę trzmieli, motyli i pszczół.

lovenda kujawska

lovenda kujawska

Na miejscu dowiedziałam się, że czynnikami decydującym o sukcesie uprawy lawendy w naszym kraju są przede wszystkim:
  • wybór odpowiednich odmian, a więc takich, które wytrzymują nasze zimy; są to głównie odmiany lawendy wąskolistnej,
  • gleba przepuszczalna o odczynie obojętnym lub lekko zasadowym, 
  • pełne nasłonecznienie,
  • oszczędne podlewanie i nawożenie; lawenda szczególnie źle znosi podlewanie od góry i nie toleruje stojącej wody.
  • dosyć moce cięcie krzewinek w marcu.

lovenda kujawska

Plantancja "Lovenda Kujawska" to nie tylko piękne pole lawendy. To miejsce, gdzie organizowane są liczne warsztaty dla dzieci i dorosłych. Podczas takich spotkań możemy nauczyć się wyplatać wianki, własnoręcznie wykonać zapachową saszetkę, dowiedzieć się jak uzyskać z lawendy olejek i jakie są jego właściwości lecznicze oraz nauczyć się wypiekać kruche ciasteczka z dodatkiem lawendy. Dla dzieci przygotowano atrakcje w postaci kina bambino (pokaz slajdów), zabaw podwórkowych oraz nauki skręcania kwiatów z bibuły. Ponadto na miejscu działa sklepik, w którym można zaopatrzyć się w wiele produktów, których głównym składnikiem jest oczywiście lawenda. Są to m.in. kule odstraszające mole, olejki i woda lawendowa, syrop lawendowy, relaksujące opaski na oczy oraz sól do kąpieli. Wszystko handmade. Większość tych produktów można nabyć online, o tutaj.

lovenda kujawska, buszując w ogrodzie

Warsztaty to nie wszystko, co "Lovenda Kujawska" ma do zaoferowania. Raz w roku, na początku lipca organizowany jest Festiwal Lawendy na Kujawach. Najbliższy odbędzie się 6 lipca, więc jest jeszcze parę dni, by zaplanować sobie wizytę. Podczas festiwalu odbywają się liczne imprezy; na stronie internetowej plantacji czytamy, że są to m.in.: "pokaz destylacji olejku lawendowego, warsztaty wicia lawendowych wianków i wrzecion oraz konkurs cięcia lawendy na czas. Poza tym można skosztować lawendowych i wiejskich specjałów, posłuchać klimatycznej muzyki i uczestniczyć w spotkaniach z ciekawymi ludźmi, którzy dzielą się swoimi pasjami takimi jak zielarstwo i naturalna kosmetyka."


lovenada kujawska, buszując w ogrodzie


ZACHWYTOM NIE BYŁO KOŃCA

lovenda kujawska, buszując w ogrodzie

Plantacja lawendy to również raj dla fotografów. Sesje ślubne, rodzinne i modowe w otoczeniu zagonów lawendy, to dziś gorący trend w fotografii plenerowej. "Lovenda Kujawska" wychodzi naprzeciw temu zapotrzebowaniu. Będąc na terenie plantacji, sama byłam świadkiem licznych sesji fotograficznych. Więc jeśli marzą się Wam zdjęcia w fioletowo-niebieskich obłokach kwiatów, to nie zwlekajcie zbyt długo. Macie czas mniej więcej do połowy lipca. Kolejnym terminem jest wrzesień, kiedy to lawenda powtarza kwitnienie.


A teraz informacja, która zapewne zainteresuje ogrodników. Na terenie plantacji można zakupić sadzonki lawendy w kilkunastu odmianach. Ich ceny oscylują w granicach 4 - 8 złotych za sadzonkę. Sam wybór odmian jest imponujący. Sprzedawane są przede wszystkim odmiany lawendy wąskolistnej i lawandyny, czyli lawendy pośredniej, w tym najbardziej chyba znanej odmiany 'Grosso', która osiąga 100 cm wysokości. Jednak aby "załapać się" na sadzonki, najlepiej je sobie zaklepać, bo rozchodzą się jak ciepłe bułeczki. Ja się już nie załapałam. Może i dobrze, bo szczerze mówiąc, mój mały ogród pęka już w szwach 😉.

lovenda kujawska, buszując w ogrodzie

Spędziłam w "Lovendzie Kujawskiej" kilka cudownych godzin, spróbowałam przepysznych kruchych ciastek z lawendą (polecam), zrobiłam ponad 300 zdjęć, nawdychałam się świeżego powietrza przesączonego zapachem lawendy, byłam świadkiem kilku niezwykłych sesji fotograficznych oraz jednego z piękniejszych zachodów słońca, jakie ostatnio widziałam. Ponadto nabyłam obłędnie pachnącą sól do kąpieli. Krótko mówiąc, to najlepiej spędzone kilka godzin w minionym tygodniu a może i w całym czerwcu. Lepiej nie mogłam trafić. Z tego miejsca pragnę podziękować pani Karolinie, założycielce tego niezwykłego przedsięwzięcia, za serdeczne przyjęcie i oprowadzenie po plantacji. Dzięki temu mógł powstać niniejszy artykuł.

A Wy moi drodzy "zaglądacze" blogowi proszę, dajcie mi znać w komentarzach pod postem, czy znacie inne pola lawendowe w naszym kraju? Chętnie odwiedzę z aparatem jeszcze któreś 😊.

Pozdrawiam.
Monika
_____________________
Obiecany link do strony plantacji - www.lovendakujawska.pl

8 komentarzy:

  1. Po raz kolejny przeniosłaś czytelników do innego świata. Gdybym tam nie był, faktycznie pomyslałbym, że to inny kraj. Niezwykłe fotografie i świetny opis! Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie miejsca i kocham lawendę. Miałam również okazję zobaczyc plantacje w Prowansji.
    W Polsce przybywa takich miejsc.Mnie najbardziej jest znane w okolicach Gryfowa Śląskiego.Ale wpisując w google, można znaleźc mnóstwo lawendowych miejsc w Polsce.Głównie służą do sesji fotograficznych.Wczoraj wyczytałam,że to takiego miejsca przybyła grupa weselnych gości z małymi dzieci i zadeptała piękny ogród.
    Piękne miejsce pokazałaś-)
    Też bym chyba zrobiła kilkaset zdjęc.
    Pozdrawiam!
    Irena-Hooltaye w podróży

    OdpowiedzUsuń
  3. Ogladajac zdjecia myslalam ze to Francja ;) a tu prosze takie piekne miejsce mamy w Polsce.
    Kolo Krakowa jest podobne miejsce i cieszy sie ogromna popularnoscia, glownie dla nowozencow jako plener do zdjec ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O rany, ale miejsce! Zapach pewnie upajający. Zazdroszczę wizyty i dziękuję za relację. W tym roku już za późno w przyszłym się wybiorę na ten festiwal.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowicie piękne miejsce. Jak tam misi obłędnie pachnieć... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne miejsce! Mam nadzieję, że w przyszłym roku je odwiedzę. Niestety w tym już nie zdążę, a chciałabym.

    Pozdrowienia,
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia, pełne uroku miejsce. Zapisuję w planie wycieczkowym na przyszły sezon. Pola lawendy widziałam w Prowansji, u nas - nie, więc najwyższa pora to zmienić. Dzięki za inspirację.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanawiam się, jakich potrzebowałabym środków do lawendy aby dobrze zaaklimatyzowała się w naszym ogrodzie. Czytałam trochę o stymulatorze wzrostu Florahumus i być może pomógłby na poprawienie jakości gleby oraz odżywił rośliny. Takie fioletowe pole wygląda pięknie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i Twój komentarz. Postaram się odpowiedzieć Ci najszybciej, jak to możliwe. Tymczasem zapraszam do regularnego odwiedzania bloga. Rozgość się i czuj się jak u siebie. Monika