poniedziałek, 10 grudnia 2018

Urządzamy przedogródek

PROPOZYCJA NASADZEŃ


Dziś podrzucę Wam dwa pomysły na urządzenie ogródka przed domem, tak by stał się jego wizytówką, przyciągał spojrzenia przechodniów i cieszył oczy Waszych gości. Są to propozycje dla miłośników jeżówek i traw oraz róż i lawendy. Zaproponowane przeze mnie nasadzenia możecie potraktować jak inspirację i punkt wyjścia to samodzielnego zaplanowania przedogródka. Możecie wybrać dokładnie te rośliny, które Wam zaproponowałam lub tylko niektóre z nich. Pełna dowolność. Ważne byście planując swój ogród frontalny, pamiętali o kilku podstawowych zasadach:
  • styl ogrodu powinien nawiązywać do stylu architektonicznego budynku mieszkalnego; ogródek w stylu wiejskim raczej nie będzie pasował do domu o nowoczesnej bryle.
  • Im mniejszy mamy przedogródek, tym decydujemy się na mniejszą ilość gatunków roślin. Dzięki temu unikniemy efektu "przeładowania" i chaosu. 
  • Dobieramy rośliny pod względem warunków, jakie panują w naszym ogrodzie przed domem. Jeśli położony jest od strony południowej, wybieramy rośliny, które wytrzymają pełne nasłonecznienie przez większość część dnia.
  • Dobieramy rośliny tak, by zapewnić swojemu ogrodowi atrakcyjność przez cały rok. Goła ziemia na rabatach w okresie zimowym i wczesnowiosennym nie wygląda zbyt atrakcyjnie, dlatego też warto sadzić rośliny zimozielone lub o kolorowych pędach. Więcej o tym, co zrobić by ogród wyglądał atrakcyjnie zimą, przeczytasz tutaj
  • Jeśli nie musicie, to nie urządzajcie przed domem miejsca zabaw dla dzieci; porozrzucane zabawki pociech, trampoliny i baseniki raczej nie są ozdobą ogrodową. Dobrze, aby takie miejsce dla dzieci znalazło się w innej części ogrodu, tej bardziej prywatnej. 
  • Fajnym uzupełnieniem nasadzeń w gruncie są rośliny posadzone w donicach, skrzynkach i innych pojemnikach ustawionych np. przy schodach, bądź też wzdłuż chodnika prowadzącego do drzwi frontowych. 


PROPOZYCJA I

dla miłośników traw ozdobnych i jeżówek


Prosta kompozycja złożona z ośmiu gatunków roślin. W tym konkretnym przypadku swoją prostotą nawiązuje do nowoczesnej bryły budynku mieszkalnego. Rośliny użyte do kompozycji:
  1. Brzoza pożyteczna 'Doorenbos' (drzewo o wyjątkowo dekoracyjnej śnieżnobiałej korze, pokrój stożkowy, ażurowy, wysokość od 5 do 10 m)
  2. Bukszpan wieczniezielony (krzew liściasty tolerancyjny co do stanowiska i gleby, wysokość od 1 do 2 m; dobrze znosi strzyżenie).
  3. Trzcinnik ostrokwiatowy 'Karl Foerster' (wieloletnia trawa o zwartym pokroju, sztywnych i wzniesionych źdźbłach, stanowisko słoneczne, tolerancyjna co do gleby, wysokość od 1 do 1,8 m).
  4. Trzęślica modra 'Moorhexe' (wieloletnia trawa tworząca zwarte kępy, kwiatostany pod koniec kwitnienia przybierają fioletowopurpurową barwę, wysokość od 0,5 do 1 m, stanowisko słoneczne, podłoże lekko wilgotne).
  5. Jeżówka purpurowa 'Alba' (bylina, wysokość od 0,5 do 1 m, pora kwitnienia: VII-IX, stanowisko słoneczne).
  6. Jeżówka żółta (bylina, wysokość od 0,5 do 0,8 m, pora kwitnienia: VII-X, stanowisko słoneczne).
  7. Dereń biały 'Eleganssima' (krzew liściasty tolerancyjny co do stanowiska i gleby, wysokość 3 m).
  8. Sosna kosodrzewina 'Benjamin' (roślina iglasta, wolnorosnąca o pokroju kulistym, wysokość od 0,5 do 1 m).

Zaproponowana powyżej kompozycja najefektowniej będzie wyglądać od lipca do października. Ponieważ zarówno jeżówki, jak i trawy ozdobne pojawiają się dosyć późno na rabacie, bo dopiero około kwietnia i maja, proponuję Wam - by zapewnić atrakcyjność rabacie również wczesną wiosną - obsadzić ją roślinami cebulowymi np. tulipanami, hiacyntami i krokusami. Gdy rośliny cebulowe przekwitną i zaczną zamierać ich części nadziemne, jeżówki i trawy będą już na tyle okazałe, by je zamaskować. Ponadto, zamiast bukszpanu możecie posadzić np. ostrokrzewy, a jeżówkę odmiany 'Alba' zastąpić np. rozchodnikiem okazałym.


PROPOZYCJA II

dla miłośników róż i lawendy


Miłośnikom róż i lawendy proponuję kompozycję złożoną głównie z bylin. Obok róż rabatowych i lawendy na rabacie swoje miejsce znalazły również ostróżki, szałwia omszona, dyptam jesionolistny, miskant chiński oraz naparstnica i czosnek olbrzymi. Rabaty utrzymane są w biało-fioletowo-różowej tonacji.
  1. Hortensja pnąca 'Cordifolia' (wolnorosnące pnącze o białych kwiatach, pora kwitnienia: VI-VII; stanowisko cieniste i półcieniste, pH podłoża: odczyn lekko kwaśny; wysokość od 2 do 3 m).
  2. Miskant chiński 'Heron' (kępiasta trawa o wiechowatych, białych kwiatostanach, pora kwitnienia: IX-X; stanowisko słoneczne, co do gleby tolerancyjna, wysokość: 1,8 m (bez kwiatostanów), od 2 do 3 m (z kwiatostanami).
  3. Ostróżka 'Black Knight' (bylina o niebieskofioletowych kwiatach, pora kwitnienia: VI-VII; stanowisko słonecznie i półcieniste, wysokość od 1 do 2 m).
  4. Róża 'Mainzer Fastnacht' (róża wielokwiatowa o kwiatach pełnych, barwy od jasnofioletowego do srebrnofioletowego, pachnąca, wysokość od 0,5 do 0,7 m, stanowisko słoneczne, pora kwitnienia: VI-X).
  5. Dyptam jesionolistny (bylina tworząca kępy, o kwiatach białych lub różowych, wysokość od 0,7 do 1 m, stanowisko słoneczne, pH podłoża: odczyn zasadowy, pora kwitnienia VI-VII).
  6. Lawenda wąskolistna (krzewinka o półkulistym pokroju i pachnących fioletowych kwiatostanach, wysokość od 0,3 - 0,5 m, stanowisko słoneczne, pH podłoża: odczyn zasadowy, pora kwitnienia: VII-VIII).
  7. Róża 'Lovely Fairy' (róża okrywowa o płożącym pokroju, kwiaty barwy intensywnie różowej, zebrane w kiście, stanowisko słoneczne, wysokość 0,5 - 0,7 m, pora kwitnienia: VI-X).
  8. Kocimiętka Fassena (bylina o srebrzystych pędach i liściach oraz lawendowych kwiatostanach, stanowisko słoneczne, wysokość 0,2 - 0,5 m, pora kwitnienia: VI-VIII).
  9. Róża 'Snow Ballet' (róża okrywowa o białych pełnych kwiatach, stanowisko słoneczne, wysokość 0,3 - 0,6 m, pora kwitnienia: VI - IX).
  10. Naparstnica purpurowa (roślina dwuletnia o dzwonkowatych kwiatach barwy białej lub jasnoróżowej, kwiatostany osiągają wysokość 0,7 - 1,2 m, stanowisko słoneczne lub półcieniste, kwitnie w drugim roku od posadzenia, pora kwitnienia V-VIII).
  11. Czosnek olbrzymi (roślina cebulowa o kulistych purpurowofioletowych kwiatostanach, stanowisko słoneczne, pH podłoża: lekko zasadowy, wysokość: 1 - 1,5 m, pora kwitnienia: VI).
  12. Szałwia omszona 'Blue Hill' (bylina o półkulistym pokroju i kwiatostanach barwy niebieskiej, wolnorosnąca, stanowisko słoneczne, wysokość 0,3 - 0,5 m, pora kwitnienia: VI-VIII).
  13. Jabłoń 'Eleyi' (rajska jabłoń rosnąca w formie małego drzewka, kwiaty pojedyncze, pachnące o barwie purpurowej, pora kwitnienia: V).

Tak, jak w przypadku pierwszej propozycji, tu również proponuję rabaty dodatkowo obsadzić roślinami cebulowymi, kwitnącymi wczesną wiosną (kosaćce żyłkowane, tulipany, hiacynty, krokusy). 

Która z propozycji bardziej przypadła Wam do gustu? Lubicie bardziej jeżówki i trawy? Czy może romantyczne róże i lawendę? Koniecznie napiszcie mi o tym w komentarzu pod postem.

Pozdrawiam Was serdecznie.

______________________
Bardziej szczegółowe opisy roślin, wraz z ich cechami i wymaganiami znajdziecie w "E-katalogu roślin" Związku Szkółkarzy Polskich

niedziela, 9 września 2018

W jak wrzesień i wrzosowisko


Nastał wrzesień, wraz z nim ranki stały się chłodniejsze a dzień krótszy. Nic to, bo przecież właśnie kwitną wrzosy. Lubicie? Ja lubię. Niektórym kojarzą się one, nie wiedzieć czemu, smutno. Może dlatego, że zwiastują nadejście jesieni? Ja na tegoroczny wrzesień czekałam z niecierpliwością. Czekałam, aż zaczną kwitnąć wrzosy, by pojechać i zobaczyć na własne oczy naturalne wrzosowisko. Nie do Szkocji, nie do Irlandii. A u nas, w Polsce, zaledwie 40 km od Warszawy. Kilka dni temu to marzenie spełniłam. Dziś zapraszam Was na krótką relację z tego urokliwego miejsca.


Wydmy Lucnowsko-Mostowieckie, bo to o nich mowa, zajmują powierzchnię ponad 300 ha, i są obszarem chronionym, objętym programem "Natura 2000". Są niezwykłe pod wieloma względami m.in.: roślinności i ukształtowania terenu. Oczywiście mnie najbardziej interesowały - porastające ten teren - wrzosy. A właściwie całe jego połacie. Pojechałam, zobaczyłam i ciągle pozostaję pod dużym wrażeniem. Wyjechałam z domu w środku nocy, by tylko zdążyć na wschód słońca i by móc sfotografować wrzosowisko w miękkim świetle poranka. Na mgiełkę niestety się nie załapałam, ale i bez niej było całkiem bajkowo.


Spacerowałam i fotografowałam około dwóch godzin. Najfajniejsze jest to, że nie trzeba było daleko chodzić i przemierzać długiego dystansu, by nacieszyć się widokiem wrzosów. Rosną bardzo blisko torów kolejowych w miejscowości Mostówka. Widać, że miejsce to jest znane wielu osobom, niestety nie tylko miłośnikom natury, fotografom, uprawiającym sport, ale również osobom, które na tutejszych pagórkach i wydmach rozjeżdżają quadami chronioną roślinność, w tym mącznicę lekarską, objętą w naszym kraju ścisłą ochroną gatunkową.

mącznica lekarska posiada właściwości moczopędne, ściągające i antyseptyczne

Spacer w tym miejscu to czysta przyjemność. Lekkie pagórki, las, cisza i wiele piaszczystych dróżek i ścieżek. I całe polany wrzosów. Aż chce się iść, nieustannie, byle przed siebie. Wrzosy tu rosnące mają cienkie pędy i drobne, dzwonkowate kwiaty w kolorze lilioworóżowym. Są wyższe niż odmiany hodowlane. Jest to oczywiście wrzos zwyczajny (Calluna vulgaris), pospolicie występujący w naszym kraju. Ale umówmy się, że pospolity wcale nie oznacza gorszy. Tylko popatrzcie i sami oceńcie.




Piękne, prawda? Znaliście to miejsce? A może znacie inne wrzosowiska w naszym kraju? Będzie mi niezmiernie miło, gdy napiszecie mi o tym w komentarzach pod postem. Na koniec zapraszam Was jeszcze do śledzenia mojego profilu na Instagramie, gdzie codziennie publikuję coś nowego. Jest tam Was już 460 osób, co mnie bardzo cieszy. 

Do zobaczenia. 

poniedziałek, 2 lipca 2018

Lilia olbrzymia - roślina dla ambitnych?

Kardiokrinum olbrzymie, Cardiocrinum giganteum

Lubię uczucie, które towarzyszy mi przy odkrywaniu nieznanych mi wcześniej roślin. Ekscytacji połączonej z prostą radością i ciekawością. Nie inaczej było, kiedy dowiedziałam się o istnieniu kardiokrinum (lilii olbrzymiej). A zaczęło się od elektryzującego komunikatu na fanpage'u Arboretum w Rogowie, który brzmiał, cytuję: "po 53 latach znów w Arboretum kwitnie Cardiocrinum giganteum". 

Jak to po 53 latach? I co to za roślina, to kardiokrinum? Ponieważ na stronie Arboretum nie znalazłam odpowiedzi na swoje pytania, a że ciekawość zżerała mnie okrutna, to nie wiele się zastanawiając, pojechałam do Rogowa, by zobaczyć to cudo na własne oczy. Na szczęście do arboretum mam niedaleko. Powiem Wam jedno. Na widok tych olbrzymów rosnących łanami, lekko osłupiałam i zapewne minę miałam podobną do tych, które się widzi u małych dzieci w sklepie z zabawkami 😉 .

Lilie olbrzymie są imponujące i to nie tylko z powodu swoich rozmiarów. Najniższe miały około 180 cm. Te najwyższe na pewno powyżej 3 metrów wysokości. Zapach? Jak to u lilii. Słodki, intensywny, wyczuwalny już z kilku metrów, ale - o dziwo! - nieduszący. Może to kwestia miejsca, w którym rosły, czyli lasu i jego specyficznego mikroklimatu.

lilia olbrzymia, lilia himalajska

Kardiokrinum ma kwiaty w kolorze biało-zielonkawym, z różowo-bordową gardzielą, w kształcie trąbek, wielkości 20 cm. Są zebrane po kilka na szczycie grubej łodygi, w środku pustej. Liście sercowato-owalne. Grecka nazwa rośliny nie jest przypadkowa i trafnie określa jej cechy zewnętrzne (kardia = serce i krinon = lilie). Ojczyzną lilii olbrzymiej są Himalaje, Tybet i Birma, i tamtejsze wysokogórskie lasy. Dlatego też często nazywana jest lilią himalajską. Kardiokrinum kwitnie w miesiącach letnich, czyli w lipcu i sierpniu. Choć jak widać na załączonych fotografiach, w sprzyjających warunkach zakwita już pod koniec czerwca.


lilia olbrzymia, lilia himalajska

Jak duże są to rośliny, możecie zobaczyć na powyższej fotografii, na której widać mnie fotografującą okazałe kwiaty kardiokrinum. Dla lepszego zobrazowania proporcji dodam, że mam 160 cm wzrostu i na wysokości oczu miałam zaledwie dolne kwiaty. By zobaczyć czubek rośliny, musiałam wysoko zadzierać głowę. Tak to jest, jak natura poskąpiła wzrostu 😉.

Czas na wyjaśnienie kwestii tych 53 lat, po których kardiokrinum ponownie zakwitło w Rogowie. Główny powód półwiecznej przerwy to trudność w zdobyciu cebul rośliny, ponadto kapryśność uprawy oraz fakt, że większość pozyskanych nasion okazywała się pusta. Arboretum doczekało się własnych kwiatów po 6 latach od wysiewu. Zaiste roślina dla cierpliwych! I nie ma co ukrywać - dla ambitnych. W tytule wpisu, co prawda użyłam znaku zapytania, bo przecież dla zupełnego ogrodnika-amatora uprawa kardiokrinum może okazać się zbyt dużym wyzwaniem i go pokonać, ale wieloletniego praktyka - już niekoniecznie. Sami musimy ocenić własne możliwości, to czy lubimy wyzwania, czy po prostu wolimy rośliny sprawdzone i łatwe w uprawie. Ja się, póki co, nie zdecydowałam, choć pokusa była wielka. Cena cebuli lilii olbrzymiej nie jest niska. W arboretum mieli kilka sztuk na sprzedaż w cenie 49 zł. Niestety nie wiem, jak wyglądała sadzonka, bo do Rogowa wybrałam się późnym popołudniem, kiedy to punkt sprzedaży roślin był już nieczynny. Co za pech!

lilia olbrzymia, lilia himalajska

Na koniec kilka zdań o wymaganiach lilii olbrzymiej.

Podłoże winno być przepuszczalne, lekko kwaśne, zasobne w składniki pokarmowe i stale wilgotne, ale nie mokre. Jeśli mamy ziemię piaszczystą drenaż nie będzie konieczny. W przypadku ziemi ścisłej, gliniastej już tak. Najlepszy do wzbogacenia ziemi pod uprawę kardiokrinum jest kompost uzyskany z samych liści i igliwia. Cebule warto posadzić na lekkim wzniesieniu, by nie były zalewane przez wodę i tym samym nie wygniwały. Wokół roślin należy wysypać grubą warstwę kory i igliwia, by łatwiej było utrzymać wilgotność podłoża i odpowiednie pH gleby. Kardiokrinum nawozimy podobnie jak inne lilie, od wiosny aż do sierpnia, wieloskładnikowym nawozem. 

Lilie olbrzymie zaleca się sadzić w półcieniu, w miejscach zacisznych. Czyli najlepiej w otoczeniu wysokich drzew i krzewów, które osłonią je przed wiatrami. Cebule lilii sadzimy płytko, tak by ich wierzchołek znajdował się tuż przy powierzchni ziemi. Kardiokrinum wytrzymuje temperatury do -18 C, co oznacza, że tylko w zachodnich województwach naszego kraju roślina ma szanse przezimować w gruncie. W pozostałych rejonach należy porządnie ją okryć lub wykopać na zimę.

I jeszcze jedna ważna informacja. Cebula kardiokrinum po zakwitnięciu zamiera, wydając wcześniej kilka cebul przybyszowych, które z kolei zakwitają po kilku latach (źródła podają różne terminy, od 2 do 5 lat). Dlatego warto co roku dosadzać nowe egzemplarze, by zapewnić sobie ciągłość kwitnienia. Dojrzała do zakwitnięcia cebula ma około 10 cm wysokości. Wyczytałam również, że z cebulek przybyszowych nie udaje się uzyskać tak dużych i obficie kwitnących roślin, jak tych uzyskanych z siewu. Tym samym rozumiem już, dlaczego Arboretum w Rogowie zdecydowało się na uprawę kardiokrinum z nasion i cierpliwie czekało 6 lat aż wyhodowane rośliny zakwitną. Efekt widziałam na własne oczy. Okazuje się, że warto być cierpliwym!

lilia olbrzymia, lilia himalajska

Jestem ciekawa, czy lilia olbrzymia znajdzie się na Waszej liście roślin do pozyskania? Czy jednak niewątpliwa trudność uprawy Was odstraszyła? A może macie już sukcesy w jej hodowli? Będzie mi niezmiernie miło, jak napiszecie mi o tym w komentarzach pod postem. Do miłego!